Od dawna nie robiłam nic dla siebie, ale w końcu się udało
i tak oto bohaterką dzisiejszego wpisu jest moja własna szydełkowa chusta
Chusta ogromna, niesamowicie miękka i przyjemna, do tego lekka i lejąca
w dodatku te jej kolory,
czy można chcieć czegoś więcej
zdecydowanie to jest to trzeba mi było trzeba
Chusta ma prosty wzorek, robiło się w sumie szybko, najgorsze były końcowe rzędy złożone prawie z samych słupków, ale dałam radę i z efektu jestem bardzo zadowolona
Chustę robiłam z włóczki bambusowej, więc jest bardziej ozdobą niż okryciem grzewczym.
Idealnie będzie spisywała się latem, może nawet na plaży posłuży za pareo, kto wie :-)
Użyłam włóczki ALIZE bamboo fine, kolor nr 3684
Całość robiłam szydełkiem Clover nr 1,75, więc dość małym i dłubania było sporo
a zużyłam 38dkg włóczki.
Niestety włóczki bambusowe mają jeden mały minus długo schną i troszkę się naczekałam, aż będę mogła sfotografować na "ludziu" - w tej roli ja :-)
A tak się prezentowała w czasie blokowania
i tu już na "ludziu"
Dla zainteresowanych oczywiście schematy z których korzystałam




