Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 lutego 2017

6/52 powrót do szydełka


Projekt 6/52 to coś innego. 


Mają być 52 rzeczy w tym roku dla mnie :-) 


Ale w związku z tym, ze poza szyciem przecież szydełkuję, to stwierdziłam, że projekty 
szydełkowe również w tym wyzwaniu wezmą udział :





-)




I tak powstał projekt nr 6 :-) 


Szydełkowe ponczo na wiosenne spacery 

Zrobione włóczką Kalinką, szydełkiem numer 2

Wzór przeze w całości wykombinowany,. 

Spodobało mi się ponczo, które widziałam na zdjęciu w jakimś sklepie internetowym i postanowiłam zrobić sobie coś analogicznego ale na szydełku 


Ja jestem z efektu końcowego bardzo zadowolona, a wy co sądzicie?

Podoba się? 











czwartek, 16 lutego 2017

Marzenie 5/52

Projekt wyzwaniowy 5/52 to moje marzenie od dłuższego czasu, 


zwiewna lekka spódniczka w groszki uszyta z pełnego koła 



Wiosna coraz bliżej



Czujecie już ją??



Ja się do niej przygotowuję i mam nową spódniczkę na wiosenne spacery. 


Spódnica z pełnego koła :-) mam taką jakie moja córcia najbardziej lubi - kręcącą się

pod spodem jest podszewka z półkola, więc wiatr mi niestraszny :-) 














A na zdjęciu poniżej mój drugi w życiu zamek kryty :-)
jestem z siebie dumna 



A wy co sądzicie o takiej spódniczce?? 


czwartek, 9 lutego 2017

4/52 Ekoskórka

Spódnica szyta z ekoskórki na dzianinie, materiał ciężki do szycia, tym bardziej, że pierwszy raz miałam z nim do czynienia. 

Będzie długo, ale bardziej szczegółowo


Szyjąc spódnicę, koszystałam z wykroju Papavero


Po wycięciu elementów z materiału, co też nie było łatwe, gdyż musiałam poradzić sobie bez pomocy szpilek, gdyż bałam się, że po przypięciu wykroju w materiale pozostaną dziurki, obszyłam wszystkie elementy na overloku. 



Następnie zaczęłam zszywać ze sobą wszystkie elementy na zwykłej maszynie, ściegiem prostym. Najpierw zszyłam środek przodu i jego boki, następnie tyły spódnicy. Wszystkie szwy rozprasowywałam przez szmatkę, Do dołu spódnicy przyszyłam karczki. Karczki obłożenia podkleiłam flizeliną z klejem i połączyłam w jeden długi pasek, który doszyłam do spódnicy. W tym miejscu chciałam następnie przestebnować całość, karczka, tuż pod szwem łączącym przód z obłożeniem. Założyłam stopkę teflonową, która jednak nie dała rady, to wymieniałam ją na taką z rolką, naprężenie nici dałam na 0,5, a długość ściegu na 4. i lekko odbierając materiał podawany przez ząbki transportera udało mi się przestębnować górę spódnicy. W planach było jeszcze przestębnowanie, a zarazem przymocowanie obłożenia tuż nad szwem wszycia karczku do dołu spódnicy, ale tu poległam całkiem, stopka nie dawała rady a obłożenie bardzo się naciągało i marszczyło, co spowodowało że musiałam wypruć całe przestebnowanie. I tak jak podejrzewałam w materiale pozostały mi dziurki po ściegu, By je zamaskować wykonałam tylko przeszycie ściegiem po tym śladzie, ale nie doszywałam już obłożenia. 
W następnej kolejności, wzięłam się za wszycie zamka krytego. Najpierw przypięłam szpilkami do materiału, potem dokładnie przyfastrygowałam jedną część zamka i i przyszyłam, używając do tego celu stopki do zamka krytego, potem analogicznie postąpiłam z drugą stroną zamka. Gdy zamek był wszyty, wykończyłam górę spódnicy, mocując do zamka obłożenie karczka. 
Na koniec zostało już tylko zszycie szwu poniżej zamka ułożenie rozporka i umocowanie go do spódnicy, by nie wywijał sie przy chodzeniu. Tę czynność wykonałam na maszynie, ale ręcznie kręcąc kołem maszyny, było to bezpieczniejsze dla materiału, 
Ostatnią czynnością było podwinięcie dołu, wiedziałam że nie wykonam tego maszyną, to podkleiłam dół taśmą do podwijania, przeprasowałam żelazkiem, a następnie ręcznie ściegiem krytym przyszyłam podwinięcie do spódnicy.

Do poprawy jest wszycie zamka krytego, który mimo, że powinien być niewidoczny, to jednak go widać :P, ale ja zawsze noszę ciut dłuższe bluzki, więc nie będzie od widoczny pod nimi, i tego już nie poprawię, tym bardziej, że ten materiał nie wybacza poprawek niestety. Tak samo do poprawy jest wykończenie zamka na samej górze karczku. I od lewej strony pomarszczył mi się ciut rozporek, ale to już w momencie mocowania go do spódnicy, na szczęście gdy się założy spódnicę na siebie, nie jest to widoczne
W planach początkowo miałam przestębnowanie wszystkich szwów, ale po nieudanej próbie przy karczku by nie zniszczyć spódnicy, zaniechałam tego kroku. 
Zastanawiam się jeszcze czy ręcznie nie przymocować obłożenia karczku do spódnicy

W tego wykroju na pewno powstaną kolejne spódnice, ale już niekoniecznie z ekoskórki.











wtorek, 17 stycznia 2017

Pettitskirt

Która z nas nie chciałaby choć raz być księżniczką?

O tym marzy prawie każda mała dziewczynka, nie inaczej też jest w przypadku mojej, już prawie 7-letniej córy . 

A by mogła sie tą księżniczką stać, postanowiłam uszyć dla niej specjalną spódniczkę, spódniczkę pełną falban, która się kręci i wygląda bajecznie, 


Różowy kolor już za nami, więc spódnica powstała z połączenia tiulu w kolorze turkusowym oraz ekri. 

Z pomocą w uszyciu tej kiecki przyszedł mi tutorial napisany przez Panią Katarzynę Grabarską, członkinię facebookowej grupy 

https://www.facebook.com/groups/szyciewykrojetutoriale/



Wiele godzin pracy, trochę klnięcia, prucie oczywiście też zaliczone 

ale w końcu udało się

A jak się Wam podoba efekt końcowy??



https://www.facebook.com/katarzyna.krzysko.9/videos/1401324963263940/
































poniedziałek, 16 stycznia 2017

2/52 całkowity przypadek

Narzutka, która powstała całkiem przypadkowo.

A mianowicie, wcale nie była narzutką, tylko próbnym wykrojem płaszczyka, który szyłam dla Asi (rozmiar 128 :-) )

płaszczyk z tego wykroju

https://papavero.pl/article?id=1485

Zanim pociachałam właściwy materiał, skroiłam i zszyłam na szybko z takiej dzianinki sweterkowej, by zobaczyć czy to w ogóle będzie dobrze wyglądać. 

Potem ten model wylądował w szafie, znalazłam go wczoraj podczas porządków, biorąc go początkowo za coś całkiem innego,


Założyłam i się okazało, że nawet pasuje, ale to zasługa mega rozciągliwej dzianiny. 


Postanowiłam zatem wykończyć ubranie i w ten sposób, całkiem przez przypadek, wzbogaciłam się o nową narzutkę   i kolejne ciuch w wyzwaniu :-) 



















A co wy sądzicie o takim przypadkowym ubraniu?? 


:-)

niedziela, 15 stycznia 2017

1/52 Sukienka

Na jednej z grup szyciowych na facebooku , do których należę, pojawiło się wyzwanie na 2017 rok.

 A ja wyzwania lubię i chętnie się go podejmę. 


Wyzwanie polega na uszyciu w 2017 roku minimum 52 ubrań dla siebie, czyli na każdy tydzień jeden ciuch. 


W ten sposób doposażę sobie szafę :-)


Na pierwszy ogień poszła sukienka, z wykroju Papavero, który bardzo lubię 

Wykrój na najłatwiejszą sukienkę 

https://papavero.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1817&Itemid=632#realizations-container

Choć obecnie noszę rozmiar 42, to zdecydowałam się tę sukienkę uszyć w rozmiarze 46, gdyż oryginał jest bardzo obcisły, a ja wolę mieć ciut luzu 

Uszyłam z dzianiny zakupionej stacjonarnie w Artexie, 

Dekolt wykończony elastyczną lamówką, a dół i rękawy igłą podwójną.