Szukaj na tym blogu

wtorek, 1 listopada 2016

Metamorfoza... nie tylko sukienki

Metamorfoza...

zmiana ...

przeróbka ...

choć nie lubię przerabiać ubrań, wolę uszyć nowe, czasami i ku temu się skłaniam, jeśli jakieś ubranie bardzo mi się podoba, wiem, że jeszcze może mi posłużyć to czemu nie? czasami warto poświęcić temu trochę czasu, wysiłku 


Tak się stało w przypadku sukienki bardziej eleganckiej, którą zakupiłam rok temu. 
W planach miałam w niej iść na jedno z wesel, ale plany planami, a życie i pogoda swoje. 
To sukienka przeleżała rok w szafie 

W tym roku czekało nas kolejne wesele, więc doszłam do wniosku wykorzystam sukienkę z zeszłego roku, ale najpierw ją ciut skrócę, bo długa już mi się nie podobała. 


Choć nie było łatwo to zrobić,  by sukienka nie straciła swojego kształtu dołu i uroku, po klnięciu, pruciu i kolejnym klnięciu w końcu się udało :-)

Małym nakładem miałam całkiem nową sukienkę


Ale nie tylko sukienka przeszła metamorfozę :-) 

i choć przemiana sukienki już się zakończyła, to moja nadal jeszcze trwa 

Dla porównania wstawiam zdjęcia i sukienki i mnie sprzed roku i sierpniu tego roku 










1 komentarz:

  1. Gratuluję metamorfozy i udanej przeróbki sukienki. :)

    OdpowiedzUsuń